Burmistrz tłumaczy dlaczego Gmina nie zgodziła się na budowę osiedla...

Nie ma mowy o zgrzytach na linii powiat - gmina, Burmistrz Strzelec tłumaczy dlaczego Rada zablokowała budowę działek po byłym autodromie.

Starostwo Powiatowe w Strzelcach krajeńskich chciałoby, aby na terenie byłego autodromu szkolnego przy ulicy Ks. St. Wyszyńskiego powstało osiedle domków jednorodzinnych. Problem w tym, że przeciwni temu pomysłowi są Radni Gminy Strzelce Krajeńskie. Starostwo opracowało koncepcję zagospodarowania terenu na których znajduje się były autodrom szkolny i strzelnica. Według koncepcji miałoby tam powstać 13 działek budowlanych pod zabudowę jednorodzinną. Póki co do tego jednak nie dojdzie, ponieważ  Rada Gminy Strzelce Krajeńskie odrzuciła uchwałę w sprawie zmiany planu zagospodarowania tej części miasta, a co za tym idzie osiedle nie powstanie.

Na swoim blogu Przewodniczącego Rady Powiatu Strzelecko-Drezdeneckiego Marek Halasz skrytykował decyzję Radnych i Burmistrza Strzelec Krajeńskich. Przewodniczący uważa, że wszystko było już dogadane i nagle - "...burmistrz zmienił nastawienie do całej koncepcji, czego następstwem było odrzucenie przez Radę Miejską PZP z wydzieleniem 13 problemowych działek. Tu mógłbym skończyć opisywanie tej sytuacji, z perspektywy radnego powiatowego. Po prostu burmistrz i radni mają inną wizję rozwoju miasta. Szkoda, że od początku nie powiedziano wprost, że nie ma sensu podejmować jakichkolwiek działań. Powiat nie ponosiłby zbędnych kosztów związanych z dokumentacją, a plany uporządkowania autodromu należało odłożyć na półkę."  - czytamy na blogu Przewodniczącego.  Pełna treść wpisu dostępna tutaj: zobacz

O komentarz poprosiliśmy Burmistrza Strzelec Krajeńskich Mateusza Federa,  oto co powiedział  -

"W sprawie planu miejscowego bardzo ciężko było o kompromis. W przypadku braku zgody na domki jednorodzinne powiat stracił szanse na zarobienie kilkuset tysięcy złotych. Rozumiemy ich rozczarowanie. Ale proszę zrozumieć też naszą sytuację. Gdyby zgoda na budowę domków była, gmina musiałaby wydać pół miliona złotych na uzbrojenie terenów i nową drogę. A my nie jesteśmy w tej chwili na to gotowi. Mamy inne ważniejsze wydatki. Kilkumilionowe remonty głównych dróg na wsiach i w mieście, budowa szkoły i parkingu, a wkrótce remont murów są dziś dla miasta priorytetem i przez interes naszych Mieszkańców, a nie instytucji musimy rozpatrywać zasadność wydatków. Przypomnę też, że to gmina ponosi odpowiedzialność za ład urbanistyczny w mieście, czyli decyduje o tym, gdzie powinno się mieszkać, gdzie wypoczywać, a gdzie pracować. Jeśli więc okazałoby się, że okoliczna firma, która działa zaledwie 70 m od działek, jest zbyt hałaśliwa, pojawią się protesty. Do kogo przyjdą mieszkańcy lub przedsiębiorcy? Wina byłaby po stronie miasta, a nie powiatu. W tym przedsiębiorstwie pracuje ponad 60 osób, firma uczciwie płaci podatki, planuje się rozbudować, ale wymaga od nas uczciwości i przychylności. Zaznaczę jednak, że nie ma mowy o konflikcie z powiatem. W ostatnich latach nie odmawialiśmy powiatowi wsparcia finansowego. Dołożyliśmy ok. miliona do remontu al. Piastów, dotowaliśmy badania lekarskie, zadeklarowaliśmy na piśmie wsparcie dla remontu dróg powiatowych w Macharach i Gardzku. Dlatego nikt nie powinien zarzucać nam i Radnym działania na przekór Staroście. I z powodu pierwszej odmowy, spowodowanej innymi ważniejszymi wydatkami, nie wolno też tej dobrej współpracy przekreślać. Mieszkańcy nie wybaczyliby nam kolejnej kłótni na linii powiat-gmina. Żeby to po raz kolejny potwierdzić, wspólnie z Radnymi przyznamy wkrótce 200 tysięcy złotych na budowę ambulatorium, czyli więcej niż miało iść na ten cel ze sprzedaży dwóch działek. Choć to nie nasze zadanie - chcemy znowu pokazać, że wspieramy plany powiatu i szpitala. Przypomnę, że budynek może stanąć choćby jutro, bo to zadanie nie wymaga zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania. Pamiętajmy, że to szpital ma budować ambulatorium. Nie wiemy czy posiada na to zadanie środki. A co z działkami? Może pojawi się tam nowa, mała firma? A może, tak jak to jest teraz zapisane w planie, za kilka lat pomyślimy z powiatem o wspólnej budowie kompleksu sportowego."

Wyjaśnienia Burmistrza właściwie kończą dyskusję, bo wydają się trafne. Pozostaje czekać, aż pojawi się kolejna mała firma, która rozpocznie w tamtym miejscu działalność. A osiedla? Może niech za ich budowę wezmą się deweloperzy, a i działek w okolicach Strzelec jest sporo. 

//diabeł//

 

Share

REKLAMA

REKLAMA